Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 04-16-2008, 12:15   #50
Glinthor
 
Reputacja: 1 Glinthor jest na bardzo dobrej drodze
$: 4 801
Kilka dni temu uderzyła mnie myśl - Kurde za 12 lat 2020. Dzisiaj 2020 brzmi zupełnie inaczej niż gdzieś koło 94 kiedy to kumpel rzucił hasło że wysłał prenumeratę na niesamowity(podobno kultowy system). Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy co to Cyberpunk. Cała ta technologia była niesamowita , ale ciągle w zasięgu pojmowania i wysokiego prawdopodobieństwa, że kiedyś się wydarzy

Dziś kiedy większość z tych rzeczy już zaistniała w naszej rzeczywistości w postaci w pełni sprawnych produktów lub bardzo zaawansowanych prototypów czuję się jakiś oszukany i ograbiony.

- Gdzie jest mój cyberpunk. Gdzie jest to co było tak prawdopodobne, że aż realne, ale ciągle w strefie wyobraźni. To coś co rozpalało nasze zmysły fantastów. Gdzie to jest do ch....!!!!!!-

Kiedyś po panelu dyskusyjnym na jakims konwencie zamieniłem słowo z Tomkiem Kołodziejczakiem.
Zapytałem jak widzi naszą obecną fantastykę, to o czym ona opowiada w tej chwili, o statkach kosmicznych, laserach i innych niesamowitych rzeczach, zdarzeniach. Odpowiedź była jedna, że zmieni się ona w powieść przygodową tak jak kiedyś Verne

Dzisiaj z nostalgią wspominam to zafascynowanie i szukam czegoś podobnego, czegoś co w ten sam sposób rozbudzi moje pożądanie fantastyki. Czekam na następnego Gibsona który zapełni lukę pomiędzy tym co już zaistniało w naszym uniwersum a rasową SF.

Wydaje mi się, że Cyberpunk, przynajmniej ten którego znaliśmy, znamy, nie odszedł On po prostu stał się rzeczywistością i dlatego nie fascynuje nas i tych co przyszli po nas, tak jak kiedyś. Bo czy rzeczywistość może być bardziej fascynująca od wyobraźni?
 
__________________
Co moze byc gorszego od maga chcącego zawładnąć całym światem?
Mag rzucający czary dla zabawy.
Glinthor jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem