| Uśmiechnąłem się szyderczo i dodałem:
-Chcesz powiedzieć, że wyrżniemy wszystkie te przebrzydłe "elfy"- syczałem podekscytowany- totalny mord, już widzę tą krew, smak ich palonych ciał, krzyk ich dzieci, płacz matek. Taaa, to jesssst piękne- syczałem coraz przeraźliwiej- ta, całe podziemne miasssssto będzie nasze- ciągnąłem- ale nie zrobimy tego ssssami. Potrzebujemy pomocy, dużej pomocy!- mówiłem, po zacząłem biec w kierunku miasta jak opętany z szaleństwem w oczach. |