Zak...hmm... ciekawa interpretacja...ale nie zgodzę się z Tobą, że postapokaliptyczne religie powstały by pod wpływem zażywania narkotyków. PGdyby brać twoje słowa dosłownie... to wszystkie wielkie i mniejsze współczesne religie musieliby stworzyć prorocy na haju... - nie wydaje mi sie by tak było

. Na pewno w zniszczonym świecie powstałoby wiele kultów, religii i sekt... ale myślę, że raczej z wrodzonego człowiekowi pragnienia - "by po śmierci coś było". Powstanie jakiejś formy wiaty motywować by także mogło do zwykłej codziennej walki z przeciwnościami zniszczonego świata, wszak już dawno udowodnione jest, że najlepiej walczy żołnierz - który ma motywację i wolę walki, czy jest czymś zainspirowany, niż patałach bez morale.
