Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 04-23-2008, 08:50   #26
Lhianann
 
Lhianann's Avatar
 
Reputacja: 4 Lhianann wkrótce będzie znanyLhianann wkrótce będzie znany
$: 84 435
Po wyjÅ›ciu owych niespodziewanych, i jakże…niezwykÅ‚ych goÅ›ci Evelyn opadÅ‚a na fotel przy stoliku.
Powoli kończyła się jej wytrzymałość, zarówno psychiczna jak i fizyczna.
Nie rozumiała co się dzieje dookoła niej.
Ci ludzie, te sny, wrażenia, które przez jakiś czas udawało jej się nawet ignorować, teraz dopadały do niej jak sfora wygłodniałych wilków.
Wstała szybkim ruchem i bez słowa ruszyła w stronę salonu.
To co zamierzała zrobić, nie przystawało eleganckiej damie, ale w jej stanie nie wiele ją to obchodziło.



Wnętrze mniejszego saloniku zawsze wydawało jej się tęchnąc jakaś tajemnicą.
Orientalne meble, zapach kadzidełek, bibeloty z laki i chińskiej porcelany.
A do tego tak ulubione przez Henryego szklane ozdoby, i jego cenny skarb- szklane szachy.
Otrzymał je, według jego słów od przyjaciela z Nowego Świata.
MówiÅ‚, że chciaÅ‚by jeszcze raz odwiedzić Nowy Orlean, twierdziÅ‚, że spodobaÅ‚oby jej siÄ™ tam…
Stojące równym rzędem karafki z rżniętego kryształu połyskiwały złocista, bursztynową, czy też rubinową zawartością. Nieco, jak mogłoby się wydawać postronnemu obserwatorowi ruchem wyjęła kieliszek do koniaku i wlała sporą porcję rubinowo-złocistego płynu.
Ujęła kieliszek w dłonie, lekkim ruchem nadgarstka wprawiła szlachetny płyn w ruch, po czym, zanim zdążył na powrót przybrać stateczną formę w naczyniu, wychyliła całą porcję alkoholu.
Płytko wciągnięty oddech i łzy w kącikach oczu oddawały same moc trunku.
Osunęła się miękko na kolana, przyciskając czoło do chłodnego, marmurowego blatu barku.
Chciała zmusić swe myśli do ułożenia się w sensowny ciąg, tak by chodź na chwile wyrwać się z matni powolnego szaleństwa, w jakie, jak jej się zdawało bezwolnie się osuwa.

„Rozum zawsze zwycięża, pamiÄ™taj dziecko.”
SÅ‚owa jej ojca…
Hrabia George Cranfield Berkeley mimo swego roztargnienia i miłości do dość specyficznej dziedziny nauki był dobrym ojcem. Ani ona, ani Elizabeth Sofia, jej starsza o 15 lat siostra nie mogły narzekać.
Fakt, iż jej wychowanie, wedÅ‚ug tradycyjnych standardów majÄ…ce wiele do życzenia byÅ‚o dosyć…oryginalne, miedzy innymi chyba sprawiÅ‚o, iż mimo braku matki jej dzieciÅ„stwo byÅ‚o bardzo szczęśliwe. Zamiast matki miaÅ‚a przecież najukochaÅ„szÄ… ciotkÄ™, lady lady Elizabeth Craven

Wszystkie jej myśli i wspomnienia sprowadziły się do jednego- odwiedzi dziś ojca, spotkanie z Elizabeth, która wraz z swym mężem mieszkała w drugim skrzydle ogromnego rodzinnego domu powinno tez jej pomóc.

Podniosła się z klęczek, i wyszła z salonu pozostawiając kieliszek z resztką alkoholu lekko opalizującą na dnie stojący samotnie na blacie marmurowego barku.
 
__________________
Candles raise my desire
Why I'm so far away
No more meaning to my life
No more reason to stay...

Ostatnio edytowane przez Lhianann : 04-23-2008 o 08:52.
Lhianann jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem