Wątek: Trudna Sprawa
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 04-24-2008, 13:07   #152
kset
 
Reputacja: 3 kset wkrótce będzie znanykset wkrótce będzie znany
$: 127 850
„Znowu się zaczyna…” - pomyślał na widok nadciągającego niczym tornado krasnoluda. Na nowo rozważał rzucenie zaklęć, tak na wszelki wypadek, gdyż nie był pewien czy agresja krasnoluda kierowna jest na kapłana, czy to tylko sztuczka, aby dopaść elfa…

Na wszelki wypadek odsunął się nieco wraz z krzesłem, by możliwie szybko móc odskoczyć i niemal to zrobił gdy pięść Snorriego wylądowała na stole.
Wystraszony kapłan zrobił największy chyba błąd, być może działał w zbyt wielkim strachu by zwrócić uwagę na to, że właśnie zasugerował obłąkanemu krasnalowi, aby poprosił (!) elfa o pieniądze na jedzenie. Gdyby w tym zdaniu nie znalazło się słowo prosić, albo elf to wszystko by było jeszcze w porządku.
Lilawander musiał działać szybko, nim desperat zwróci uwagę na niego, lub zanim smagnie kapłana. Do bicia miał zapędy, co pokazał poprzedniego dnia, elf wolał nie ryzykować.

- Ależ proszę kapłanie, skoroś bez pieniędzy to pozwól, że pożyczę Ci dwie złote korony. Oddasz kiedy będziesz mógł, ale też nic się nie stanie jeśli miast tego pomodlisz się do swego bóstwa o przychylne spojrzenie na mnie. Ignorantem nie jestem, rozumiem, że istnieją inni bogowie niż Ci którzy opiekują się moim ludem, zwracać się do nich nie zamierzam, ale nie będę też się od nich odwracał jeśli zwrócą na mnie uwagę.

W międzyczasie na stole wylądowały wygrzebane z wewnętrznej kieszeni dwa złote karle, położone tuż przy kapłanie – choć w sposób pozwalający krasnalowi bezpośrednio po nie sięgnąć. Elf wolał nie zwracając się do Snorriego, jedynie on sam mógłby przewidzieć własną reakcję, był też zbyt wyprowadzony z równowagi ( "Czy bywają momenty gdy nie jest?? Hmmm") by można było zaryzykować.
 

Ostatnio edytowane przez kset : 04-24-2008 o 13:09.
kset jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem