| - Viceadmirał? - Manan osłupiał w pierwszym momencie. Nie spodziewał się tu takich osobistości, czyżby granica z Cylonami była aż tak ważnym miejscem w dzisiejszych czasach? Nie było wyboru, na stare lata nie miał zamiaru nikomu się przeciwstawiać, sam wymagał posłuchu u podwładnych toteż jemu tym bardziej wypadało te zasady respektować. Zmęczony wrażeniami dnia dzisiejszego, admirał zarządał zimnej wody, by chodź trochę się ostudzić.
- Przygotować raptora. Lece na Mercurego spotkać się z viceadmirałem.
- Tak jest! - rzucił pośpiesznie XO i zabrał się do wydawania poleceń.
Tymczasem Jekk Manan ruszył spokojnym krokiem do hangarów, gdzie obecnie przygotowywano mu transport. Niepokoił go fakt, ze gdzieś w tym czasie jakiś kolonialny statek jest w tarapatach, ale w tak napiętej sytuacji pośpiech mógł tylko zaszkodzić. Gdy raptor z admirałem na pokładzie ruszył, widok przestrzeni kosmicznej przypomniał o tajemniczym wypadku podczas ćwiczeń, morderstwie i o locie tajemniczego vipera. Teraz do tego wszystkiego doszło agresywne zachowanie z strony okrętów kolonialnych, no i oczywiście spora aktywność statków pirackich o których wspomniał Lindstrom. Wszystko wskazywało na to, że ktoś lub coś na granicy z Cylonami, robi spore zamieszanie, czyżby sami Cyloni? Manan nie chciał dopuszczać tej myśli do siebie. Pierwsza wojna pokazała że Cylon to wróg który bez dobrego przygotowania potrafi zrobić dużo zamieszania. Teraz mieli blisko czterdzieści lat w odległej galaktyce na swoje przygotowania. To nie może się tak skończyć, kolejną wojną, dużo trudniejszą i straszliwszą. Raptor dotarł. Na miejscu czekali już na niego ludzie z Mercurego. Zasalutowali wyższemu rangą i zaprowadzili do viceadmirała.
Manan wyprostował się i zasalutował jak na żołnierza przystało, po chwili oficjalnego przywitania, podał w geście przyjaźni rękę.
- Mam nadzieję, że zostanie mi wszystko wyjaśnione. Nie spotkałem się do tej pory z tym by rozkazy były sprzeczne, a w tej chwili to co usiłujecie zrobić, koliduje z wykonaniem zadania Atheny. Co się dzieje?
__________________ "War. War never changes" by Ron Perlman "Fallout" |