| Spodziewałem się tego - powiedział bardziej do siebie niż do towarzyszy
patrzył na pomieszczenie, w niczym nie przypominało tamtego domu, nie pachniało drewnem i magią ... tak magią , to ona wypełniała pomieszczenie a każda wrażliwa na nią istota wyczuwała ją wyraźnie. Druid był prawie pewien że Duch ognia przeniósł się w bezpieczniejszy rejon. A oni muszą sami uratować sobie skórę. Był prawie pewien że Eldgard wróci, był astralem one zazwyczaj starają się pomagać ludziom im przychylnym. Nie widzę innego wyjścia jak bronić się do ostatku sił i miejmy nadzieję że wytrzymamy powiedział do mężczyzn. Aaronie, gdzie jesteś ? - kotołak nadal nie odpowiadał ....
__________________ moje gadu 3444862 (zawsze niewidoczny) :)
Ci co żywią się nadzieją .... umierają głodni.... |