| -Udajemy się do ruin. Musimy wykorzystać ludzi Kurzena na naszą korzyść. Niech wszystko co mieszka w tych ruinach skupi się na nich. Dowiemy się na czym tak zależy Kurzenowi i to zdobędziemy. To będzie nasza karta przetargowa.-
Izer usiadł na ziemi. Nie spodobała mu się próba czujności elfa ale przynajmniej ją zdał. Na razie. W ciąż muszą być czujni. Martwiła go noga wojownika. Zwierzęta łowców mogły wyczuć krew. A wtedy będzie już po nich. Spojrzał w stronę ruin. Pradawny potwór spał w środku dżungli. Z każdym powiewem wiatru z ruin dało się słyszeć coś na kształt cichego warczenia. To tylko efekt wywołany przez wiatr owiewający mury ruin. Tylko skąd tam wiatr?
__________________ [ciach!] Reg. 10
I dopiero teraz moje gg
402609 [ciach!] Reg.10 |