| Jak postanowiliście, tak zrobiliście.
Nie było trudne tak pójść do ruin by zostać niezauważyonym przez tych w obozie, bowiem mieściły się one dobre kilkaset jardów gęstej dżungli dalej.
Po kilkunastu minutach marszu stanęliście przed nimi - były wielkie i potężne. Przed wami była wielka brama z rzeźbionego kamienia z różnymi ozdobami - większość z nich stanowiły czaszki nieznanych wam istot. Po oby stronach bramy były dwie, wielkie wierze z takiego samego, rzeźbionego kamienia. Całość zdawała się z was drwić jakby mówiła "Ja jestem duży, a wy mali!".
Cały ten widok trochę was przerażał. Oto staliście przed powodem całej tej nagonki Kurzena na was, bo jakby nie patrzeć to uciekliście bo nie chcieliście iść do ruin. Paradoks.
Po mniej więcej minucie milczenia ruszyliście ku bramie. Za nią majaczyły kolejne budowle. Kiedy byliście już za nią, zobaczyliście całe "miasto".
Przede wszystkim rzeka, która biegła przez część miasta, także pod mostem przed którym staliście. Patrząc na lewo także dostrzegliście ścieżkę prowadzącą ku kilkunastu domom z drewna i liści. Patrząc na lewo dostrzegliście wodospad którym to rzeka wpadała do miasta.
Właściwie to oprócz dwóch wież, bramy i muru okalającego ruiny, z kamienia była jeszcze jedynie wielka świątynia w centrum, która wyglądała jak piramida schodkowa ze sprym podestem na szczycie. Reszcza budowli była drewniana. Trudno było też powiedzieć którą ścieżkę obrać by trafić do owej świątyni - wszędzie rosły palmy i inne rośliny.
[ukryj=Jendker] Oddychając głęboko dało się wyczuć magię... Magię natury... i magię śmierci. Jednak co one robiły w tym miejscu przeplatane ze sobą?[/ukryj]
Mieliście też nieznośne i trochę przerażające uczucie bycia obserwowanym - oto staliście za bramą wielkich ruin nieznanej cywilizacji na informację o której kilka dni uciekliście w popłochu.
Co chwilę jakieś drzewo się poruszało... co chwilę jakiś krzak szeleścił... co chwilę jakiś ptak skrzeczał...
Co chwilę słychać było jakiś głos.
Do wyboru mieliście ścieżkę w lewo, lub most na wprost.
__________________ Co, spodziewaliście się zobaczyć w moim podpisie jakiś fajny teksik? To idźcie poczytać książki Sapkowskiego! |