| Marcus poruszony wspomnieniami dwójki obcych zaczął analizować sytuacje na nowo Widać, że oni także przeszli wiele. Każdy z nich jest ciężko doświadczony. Nie wydaje mi się żeby mieli złe zamiary szczególnie biorąc pod uwagę propozycje Artura. Do tego ze wspomnień wnioskuje, że nie szukają zwady.
Gdy Artur schował się do namiotu Marcus rozproszył zaklęcie Nie chce naruszać prywatności innych jeżeli to nie jest konieczne
Następnie zwrócił się do Johna
- Przyjacielu nie wiem za kogo mnie uważasz, ale nie jestem tchórzliwym osobnikiem który ucieka i zostawia tych którzy mu zaufali - powiedział dość oburzony elf -Zostaniemy, ale będziemy musieli być czujnie na warcie. Co do namiotu jestem w stanie stworzyć drewnianą chatę dla 10 osób. Co wy na to? Będzie na pewno cieplej i wygodniej
Popatrzył na ognisko czekając na decyzje reszty. Nagle dodał Jak rozstawiamy warty?
__________________ "Errare humanum est" |