| Klara zobaczyła rozpacz Dwaina po swojej odmowie. - Skoro to dla Ciebie takie ważne, przemyśle jeszcze raz moją decyzję. A teraz - rozwiązała jeden z juków i wyjęła srebrną piersiówkę - chyba to Ci się przyda, Trzymałam to na jakieś kłopoty, to nasz kislevski spirytus na miodzie, przez trzy zimy destylowany mrozem. Umrzyka na nogi stawia. |