| POszło gładko, aż zagładko.-pomyślała Juno wycierając ostrze miecza o ubranie przeciwnika poczym chowając je spowrotem do etui. Następnie uklękła przy trupie i zaczeła przeszukiwać mu kieszenie. Raz że dodatkowa kasa się przyda a dwa że wróg może ma jakieś dokumenty, wizytówki czy coś w tym rodzaju. Gdy już skończy oględziny zwłok, Juno uda się na zewnątrz |