| Gdy Gaara tam podbiegł nie wiedział zbytnio co sie dzieje, niebiesko oki kompan czy wróg a ten rudy to pewnie Glasik. Pomyślał "czy ja ciebie skoś nie znam? hmm... nie to niemożliwe". Po cichu wyciągnął obydwa ostrza i przywołał znów korzeń (tym razem cisu) uciął go w rurkę, sokiem polał ostrze. Teraz czekał co zrobi niebiesko oki. |