| Uśmiechnęła się szeroko, myśląc, że łatwo poszło. - Z najwyższą chęcią Ci pomogę, dobra pani. Naprawdę nie potrzeba mi wiele.Wystarczy drobna strawa, miejsce do spania...A ja się odwdzięczę- błysnęła białymi zębami i poklepała znacząco torbę.
Przeszła na drugą stronę straganu, tuż obok kobieciny. - Oby wszyscy byli tak zacni jak pani-stwierdziła grzecznie, rozglądając się uważnie i zastanawiając, jak szybko spotka pozostałych uczestników zabawy. - Skoro mam tutaj dłużej zabawić, dobrodziejko, powie mi dobrodziejka, które miejsce są niebezpieczne, które należy omijać, by taka zielareczka jak ja nie wpadła w kłopoty?
Uśmiechnęła się pięknie. Doskonale wiedziała, że takie miejsca wręcz obfitują w pożyteczne informacje.
__________________ "Pesymista twierdzi, że wszystkie kobiety to nierządnice. Optymista twierdzi, że nie, ale ma nadzieję." |