| -Imponujące, umiesz mówić, Łukasz, przetoczył się, tak jak uniknął samochodu, przetaczając się rzucił igły celując w łydki, nogi wroga, nie zważając czy trafił, skupił moc na końcu ostrza swego miecza, mianowicie kule lodu, spojrzał się na wroga, w lewej kieszeni zostały mu dwie igły, w prawej ma jeszcze pięć, a w rękojeści miecza, dwanaście. Zaszarżował na wroga jeśli ten jeszcze raz zaatakuje ognista kulą unika jej.
__________________ ...zawsze jest jakeś "ale" |