| Zgadzam się tu z moim przed piszącym.
Moloch sam z siebie daje strasznie dużo Rtęciowych opcji.
Nie dość że gracze mogą sie w natknąć na porywanych przez kidnaperów ludzi, to także być świadkiem drążenia w mózgu przez Mesmera - maszynkę która współpracuje z kidnaperem w "polu" zdobywając na miejscu interesujące dane.
Nie ma też jak spotkać na froncie dawno zaginionego przyjaciela - tudzież własną postać która tamże umarła.
Wszelako Twórcy gry zapewnili rozrywkę w tym stylu również i południowcom. Teraz zawinienia i przeróbki to nie tylko opcja na froncie i odległej północy. W Neodżungli mamy Smarta, który już szykuje swoje zabaweczki typu Jajo-ul przerabiające ludzi na miłą papkę elektrolitów dla smartoidów- połączeń roślin i robotów. A cholerstwa to nie przypomina żadnej maszyny bo samo z siebie wygląda jak dziwna roślina. To też daje opcje MG, który może zmieniać ludzi w zombi oplecionych pulsującymi ni to gałęziami ni to przewodami.
Aczkolwiek to już może bardziej rozmowa na zasadzie - Moloch i jego bękarty czyli co niemiłego graczom zrobić moga.
__________________ Kandosii sa ka’rta, Vode an. | Coruscanta a’den mhi, Vode an. | Bal kote, darasuum kote, | Jorso’ran kando a tome. | Sa kyr'am nau tracyn kad, Vode an.
Ostatnio edytowane przez Nightcrawler : 05-11-2008 o 17:26.
|