| -Wallace jestes wyraźnie zdenerwowany a nerwowe ruchy nie służą mechanizmom spustowym kusz. Więc uspokój sie nieco. Ja z konfliktem między ta dwójką nie mam nic wspólnego. Nie chce po prostu by zaczęli się tu mordować zanim dowiemy się o co w tym wszystkim chodzi. Dlatego proponuję posłuchać głównych zainteresowanych...
Reyfu zwiesił głos przebiegając wzrokiem od Samuela do nieznajomej. Miał nadzieję że wyjaśnienia odrobinę odprężą sytuację bo w tej chwili bałby się zasnąć przy tych ludziach. Inkwizytor... Więc czemu nie zaatakował jego? Fennowie byli przecież dla fanatyków Willa na liście do likwidacji... Dziwna sprawa i naprawdę nic już nie wiadomo na pewno.
__________________ Oj Toto to już chyba nie jest Kansas...
"Ideologia zawsze wynika z przyczyn osobistych, ja nie podaję wrogowi ręki chyba, że chcę mu połamać palce"
A macie gogle? |