| Mineso uważnie wysłuchała rozmowy. Czyli nie muszą płacić? Fajnie. Mimo, że wydawało się dziwne. Zresztą jak wszystko tutaj. Ciekawe, co się stało z resztą. Z Ashurą (ew. Ashurem - Nie wiem, jak się to odmienia... XD), Mio, Eliss i Reiką. Dlaczego nie ma ich tu z nimi? Przecież też powinni zobaczyć swoje moce. A może nie?
- Jeśli nie będzie Wam to przeszkadzać, Mineso-san i Kamiiru-san Mogłabym iść z Wami? Mam mapę...
- Im nas więcej, tym lepiej. Przynajmniej według mnie. - powiedziała cicho, z pewną dozą nieśmiałości w głosie. Niemniej, jej głos był wesoły.
Znała ich tak niedługo. Od kilku godzin. Czy to możliwe, aby tak szybko połączyła ich nić przyjaźni? Przyjaźnie tworzą się nieraz latami. A i wtedy nie muszą być prawdziwe. Tworzyli grupę. Mineso pierwszy raz czuła, że jest członkiem jakiejś grupy. Do tej pory było jej to obojętne. Czy to, co teraz czuła, było brakiem obojętności? Zależało jej. Pierwszy raz tak mocno zależało jej na czymś, co nie jest związane ze szkołą.
- To gdzie chcecie iść? - odezwała się, gdy wyszli ze świątyni. - Mnie to obojętne... - zawsze mówiła, że jej jest obojętne. Nigdy nie dawała swoich propozycji. Zawsze liczyła na pomysły innych, nawet gdy swoje miała genialne. Sama jednak uważała, że wszystko co wymyśli jest do niczego. Może dlatego nie znosiła prac grupowych? Głęboki wdech. W końcu jest wojowniczką, nie? Musi być odważna. Dokończyła więc nieśmiałym i niepewnym siebie głosem - ...ale mundurki nie są zbyt dobrym strojem do podróży. Może... - zacięła się. A co, jak wyśmieją jej pomysł?
Na tym jej odwaga się skończyła XD.
__________________ Niczego w życiu nie należy się bać. Trzeba to tylko zrozumieć...
// Maria Skłodowska-Curie
Ostatnio edytowane przez Odyseja : 05-13-2008 o 05:50.
|