Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 05-12-2008, 17:40   #227
Szarlej
 
Szarlej's Avatar
 
Reputacja: 3 Szarlej wkrótce będzie znany
$: 88 500
-Nie myśl, że jestem po twojej stronie. Jeśli spróbujesz jakichś sztuczek pierwszy poderżnę Ci gardło.
-Wystarczy mi, że nie jesteś psychopatycznym mordercą jak Twój towarzysz.

Po chwili już wszyscy siedzieliście na polanie. Ciężką atmosferę pogłębiały dwa fakty. Jeden był wielkim mieczem na kolanach Reyfu a drugi ciężką kuszą w rękach Wallaca. Po chwili nerwowej ciszy, odezwała się kobieta.
-Nazywam się Aneta i jestem ambasadorką na tej wyspie. Żebyście zrozumieli czemu tu jestem musicie się dowiedzieć, że jestem tu z polecenia Konrada von Carsteina, która handluje z mieszkańcami tej wyspy. Po tym jak jego ludzie odkryli tę wyspę i jej mieszkańców, postanowił zawrzeć z nimi sojusz. Na początku wysłał tu grupę ludzi, która mała za zadanie nauczyć się ich języka. Jak możecie się domyśleć ja byłam w tej grupie. Potem zaczęliśmy z nimi wymieniać towary. Między innymi stąd znamy damast. W zamian my im pokazywaliśmy różne rzeczy. Gdy Konrad dowiedział się, że jego konkurent Anzelm von Trop organizuje wyprawę na tę wyspę. Postanowił temu zaradzić. Nie zdążył Wam przeszkodzić ale zdążył mi przekazać informacje o Was. Stąd wiem, że Samuel jest łowcą czarownic i tym samym należy do wewnętrznego kręgu inkwizycji. Wiem również, że w wieku 15 lat zabił swego ojca na torturach tylko dlatego, że był oskarżony o herezje.
Wszyscy znaliście z opowieści Konrada, jest on manatem zajmującym się handlem morskim. To właśnie on też wypuścił na rynek damast.
Po opowieści dziewczyny w obozie zaległa cisza. Wallace był zbyt zasłuchany, żeby zobaczyć pewien drobiazg. Ten drobiazg nie umknął Fennowi. Zobaczył, że Samuel ledwo się powstrzymuje od rzucenia się na dziewczynę. I znowu to ona przerwała cisze.
-Macie jakieś pytanie?
 
Szarlej jest offline