Pierwsza część... tak, grało się w to swego czasu. Ostatnio nawet chciałem do tego wrócić, ale dziwnym trafem brakło jednej płytki i skończyłem grając w część drugą

Fabuła... no taka fabuła to jest coś. Epicki rozmach i dwie prawdziwie antagonistyczne strony mocy do wyboru. Przejrzysta i klarownie przedstawiona (w przeciwieństwie do części drugiej, bardziej rozbudowanej lecz i zawiłej jak...), człowiek wie co robi, i wie jakie mogą być tego konsekwencje, a gdy zrobi coś dobrego to może jednak liczyć na jakieś podziękowania i podniesienie się na duchu po ciężkim dniu. Proces na Manaan dalej bardzo ciepło wspominam.
Jeśli chodzi o ulubionych bohaterów to... Bastilia chyba jednak to jest to, choć główny bohater (my) też ma niezłą historię do przedstawienia. A, no i jak mógłbym zapomnieć o HK-47 - tylko dla tego robota opłaca się rozwijać Repair i Computer skills, jego historia i sposób opowiadania...
Ogólnie bardzo dobra gra. Pomimo braku tej swobody, takiej mnogości postaci i questów, jest to Fallout naszych czasów. Dlatego właśnie z niecierpliwością czekam aż wyjdzie Mass Effect, gdyż tworzy to ta sama firma
