Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 05-12-2008, 18:30   #207
Kutak
 
Kutak's Avatar
 
Reputacja: 7 Kutak jest jak klejnot wśród skałKutak jest jak klejnot wśród skałKutak jest jak klejnot wśród skał
$: 208 464
Okrzyk Georga w ostatniej chwili powstrzymał Stańczyka od udania się za Rolandem i udzielenia mu ostrej reprymendy. Bo chociaż wiedział, iż powinien tolerować dziwactwa swego poprzednika, to tego typu zachowanie było już ponad wszelkie normy. A tego typu przegięć Robert nie miał zamiaru tolerować.

A jednak dzięki temu świrowi mieli dokładny plan rezydencji hrabiny Munk. Kwestię wyjaśnienia skąd ten wampir mógł mieć coś, co wiedźma z pewnością stara się ukryć, Aligarii postanowił pozostawić na później - zresztą, sam Roland na pewno nie powiedziałby mu niczego sensownego. W tej chwili ich droga do zwycięstwa zostało mocno ułatwione przez te parę linii, a przed oczy Ventrue wracały sceny kolejnych narad przed bitwami.

Wówczas to on był wodzem. Teraz przecież też nim jest...

- Przede wszystkim najważniejsze są nasze siły. Liczbę zdolnych do walki wampirów znam, ale co z ghulami? Nie wątpię, iż wielu z naszych braci ma ich tu wielu... Czy wasi ludzie, George, są zdolni do walki? Jak wielu jesteście w stanie zabrać ze sobą?

- Dalej, z pewnością nie raz starłeś się w boju z plugawymi psubratami hrabiny. Możesz mi coś o nich powiedzieć? Jak walczą, czym, co potrafią...? Taka informacja bardzo by nam pomogła...

- Sam plan zaś daje nam sporo możliwości taktycznych. Cztery wejścia, dwa wyglądające na naprawdę wystawne, jedno boczne i ostatnie z nich, odrobinę kameralne, acz wciąż urokliwe - przypuszczam, iż ten mały tarasik przy wschodnim skrzydle jest połączony z apartamentami hrabiny. Tyle moich domysłów. Ale cztery wejścia sugerują jedno rozwiązanie taktyczne...

- Musimy, niczym wytrawni szermierze, zamarkować pierwszy cios, pozorując atak od frontu. Jak mniemam, odpowiednio głośny ryk silnika potrafi skupić uwagę straży z jednej strony. Jedna osoba, najlepiej ktoś, dla kogo szybka ucieczka przed wojskami nie będzie problemem, będzie odpowiadać za owy podstęp. Reszta z nas zaś po cichu podkradnie się pod kolejne wrota prowadzące do rezydencji, by tam szybko wejść do środka i zająć się naszą nemezis. Ale i z tym wiąże się jedna uwaga...

- Munk rzekomo umie spoglądać w przyszłość. Co gorsza, nie znamy sposobu działania jej zdolności. Być może odczytuje nasze zamierzenia, potrafi wniknąć w plany i rozszyfrować je niczym królewscy szpiedzy. A to oznacza jedno. Nasz plan kończy się na wejściu do domu. Dalsza taktyka polega już tylko na walce i próbie jak najszybszego dotarcia do wiedźmy. Każdy bardziej zaawansowany plan jest zbyt wielkim ryzykiem, gdy bowiem ktoś odkryje nasze wszystkie zamiary, będzie możliwe przygotowanie na nas zasadzki, która zniweluje wręcz nasze szanse.

- Jakieś wnioski, pomysły, obiekcje? Nie muszę dodawać, panowie, iż w boju uczestniczyć będzie każdy sprawny i zdolny do walki wampir. Ci zaś, którym los odebrał mobilność i nie dał sprawności...
- Robert delikatnie zerknął na swą nogę - Także będą na miejscu, by - wraz ze mną - stanowić swoistą radę koordynującą działania tych, którzy w tańcu ze śmiercią zanurzą się w ogniu walki.
 
__________________
Kutak - to brzmi dumnie.
Kutak jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem