| Normalny śmiertelnik stwierdził by za pewne że Grzech nie skorzystać.
W tym problem że Edic nie należał do szarego motłochu, nie to żeby był gejem czy coś w tego rodzaju. Starał się myśleć racjonalnie.
Objął Apsu mocniej i nachylił się do jej ucha. Musisz mi pomóc, poza tym nie chcę na drugi dzień twoich wyrzutów sumienia- szepnął .
Nie wiedział czy robi dobrze czy źle, ale nie widział innego wyjścia z sytuacji. Robota czeka. Przynajmniej powiedz mi co mam zrobić, jeśli będę potrzebował pomocy to Cię obudzę
Delikatnie odsunął dziewczynę i usiadł na przeciwko niej, patrzył na nią, czekał.
Przypomniała mu się rozmowa przy ognisku.
Spojrzał na Samuela. Przepraszam że się wtrącam ale co widzicie złego w tym człowieku? że jest Inkwizytorem ? taka praca i takie poglądy, dopóki jest wobec nas w porządku nie powinniśmy go przekreślać. Niech tylko poda powody swojego przyjazdu tutaj .rzekł patrząc na inkwizytora
__________________ moje gadu 3444862 (zawsze niewidoczny) :)
Ci co żywią się nadzieją .... umierają głodni.... |