| Wyglądają jakby zasnęli i nigdy się nie obudzili... Wygląd resztek ciał wstrząsnął młodym zwiadowcą. Może to jakieś czary? może jakiś pustynny duch uśpił tych ludzi i nie wrócił na czas by ich obudzić?
Zimny dreszcz przeszedł po plecach Falke. Jedyne zwłoki po jakich widać w jaki sposób zostały zabite, to ów wój z mieczem z brzuchu.
Zaklął cicho gdy zobaczył Torwalda wchodzącego na dach, a za nim pchającego się też do góry Ragnara. Diabli by to wszystko wzięli... Jego wzburzenie zostało przerwane nagłym pojawieniem się jednego z turkopoli jaki miał na zewnątrz mieć baczenie na okolice. - Chamsin !!! Nie trwało to nawet dwóch pacierzy i hrabia z resztą przysypani !!! Falke zwrócił się do jednego z towarzyszących im zwiadowców. Ismailu, udaj się wraz z tymi gorącogłowymi narwańcami na górę, by dokładnie sprawdzić co tam jest.
Sam wybiegł na zewnątrz w ślad za Erykiem.
Zakarbował sobie, ze będzie potrzeba pochodni by sprawdzić jak duża jest piwnica i co w niej się znajduje.
__________________ Candles raise my desire
Why I'm so far away
No more meaning to my life
No more reason to stay... |