Ok, ok, przepraszam za krótkiego posta.
Mój partner też lubi RPG.
Sesji wspólnych niestety jeszcze nie było, ale wciąż szukam chętnych. Żeby nie grać w dwie osoby.
Myślę, że nie jest przeciwnikiem nocnych sesji nawet, jeśli jego akurat nie będzie.
Po prostu - oboje lubimy to samo, RPG. Ani ja, ani on nie trzymamy się sztywno konkretnego systemu. Konkretniej - Warhammer jest dla mnie najważniejszy, mogę też spróbować gry w każdym innym ale D&D nawet kijem nie dotknę.
Ponieważ nie ma pod tym względem spięć między nami, właściwie nie ma się o czym rozpisywać. Każdemu życzę takiego partnera.

Albo partnerki.
Myślę, że przenoszenie kłótni z sesji do życia prywatnego jest objawem głupoty. Chyba, że w czasie gry zdarzy się coś bez związku z sesją. Na przykład wyjdzie na jaw jakiś mroczny sekrecik Jego, albo waga Jej.
