| Nogi z rzuci psubratom powyrywam! Łby poobcinam! - Wrzeszczałem pełen wzburzenia i nienawiści. Ki diabeł podkusił mnie, żeby pończosznika na rządce wziąć!? - Złość pałała ze mnie niczym płomień. Wiśta! Ruszże kobyło swój cuchnący zad! - Ryczałem konia popędzając. Brama miejska zbliżała się.
Ostatnio edytowane przez Kaleson : 05-15-2008 o 11:57.
|