Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 05-14-2008, 18:22   #48
Lindstrom
 
Reputacja: 0 Lindstrom jest na bardzo dobrej drodze
$: 6 095
Ciemność, bezradność – dwie najbliższe kuzynki strachu. A strach, gdy nie ma nad nim kontroli, oznacza panikę. Ta zaś w tak dużej masie ludzi z dostępem do broni nigdy nie kończy się dobrze. Lindstrom wiedział o tym. I choć serce podeszło mu do gardła na wieść o niebezpiecznym położeniu „Atheny”, to jednak wiedział, że wciąż może ocalić ten okręt i jego załogę przynajmniej… przed nimi samymi. Szybko stanął na nogi. Odwrócił się do XO i zaczął wydawać rozkazy.

- XO! Pełna gotowość bojowa. Uzbroić wszystkie vipery. Chcę mieć jak najszybciej wokół Atheny podwójny patrol rozpoznawczy. Mają to być Mk IX, by mogły w razie potrzeby same wykonać skok. Koordynaty awaryjnego skoku, jak naszej poprzedniej pozycji +2. Misja: rozpoznanie. Użycie siły jedynie w obronie własnej lub okrętu. Reszta viperów i raptorów – pełna gotowość bojowa.

- Alarm abordażowy! Marines rozmieścić na całym okręcie w grupach zdolnych zareagować szybko na każdy raport o abordażu i wspierać się wzajemnie. Wysłać raptora po Szefa Jansena. Chcę, by tę rzecz jak najszybciej zdemontowano z kadłuba i zaczęto poddawać analizie.


- Nawigacja: zdjąć blokadę FTL i przywrócić łączność. Zacznijcie od przywracania podstawowych funkcji systemu. Do tego czasu działamy na nadajnikach krótkiego zasięgu lub gdy to się nie uda za pomocą sygnałów świetlnych. Ustalić natychmiast wachty raptorów łącznikowych! Chcę jak najszybciej ustalić naszą pozycję. Użyjcie do tego celu raptorów i ich przyrządów astronawigacyjnych. Jednego wyślijcie z powrotem na poprzednią naszą pozycję z sitrepem* dla admirała Clarka. Ostrzeżcie go przed tym diabelnym urządzeniem!


W myśl rozkazów mostek miał już zabezpieczoną łączność z patrolami viperów. Ograniczoną i opóźnioną, niemniej jednak łączność.

- Kanonier: przywrócić gotowość bojową dział; choćby na ręcznym sterowaniu!


Wszystkim zostały zlecone jakieś zadania. Wciąż jednak należało dopilnować jednej rzeczy.

Przywołał skinieniem XO bliżej. Szeptem polecił mu:

- Uzbroić marines w jak najcięższą broń. Chcę mieć drużynę przy mostku – musimy się liczyć z obecnością tosterów.

Dostrzegając wątpliwość w oczach tamtego wycedził przez zęby:

- Bez dyskusji, poruczniku! Myślicie, że piraci czy separatyści mogliby w taki sposób wyłączyć nas z walki? Bez jednego wystrzału?! Obudźcie się! To jest wojna! A my mamy pecha być na jej pierwszej linii. Dlatego musicie dać z siebie wszystko. Zrozumiano?
 
__________________
"Candyman, Candyman - black Nosferatu" :)
Lindstrom jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem