Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 05-15-2008, 14:00   #138
Mortarel
 
Reputacja: 2 Mortarel jest na bardzo dobrej drodze
$: 22 516
Niemal przez całą drogę ojciec Otto spał, głośno przy tym chrapiąc. Raz za razem przewracał się z boku na bok, czasem wymachiwał w powietrzu rekami, szepcząc coś pod nosem. Jednak wszystko to działo się bez jego świadomości. Kiedy wóz stanął, szarpnięcie zbudziło ojczulka ze snu:

- Co? Jak? Gdzie?.. Hic!... przestali się kłócić?.. Hic!... piwo… - w pijackim amoku mamrotał ojczulek.

Rozejrzał się uważnie, jednak wszystko wirowało, chyba przesadził z trunkami. Próbował wstać, mimo iż było mu trochę trudno, dał radę. Większym wyzwaniem okazało się zejście z powozu. Kurczowo trzymając się jego elementów, ojczulek próbował zeskoczyć na ziemię, sztuka ta niemal mu się udała. Jednak śliska ziemia, która nadal była mokra po ostatnim deszczu nie była w stanie pozwolić ojczulkowi na utrzymanie równowagi.
Otto przewrócił się, jednocześnie głośno krzycząc: „Witaj gospodarzu” .

Jak padł tak leżał, nie podnosił się, pomyślał zaś ze skoro i tak leży, to może się zdrzemnie znowu. Jak też pomyślał tak zrobił. Chwilę później, leżąc na ziemi, chrapał donośnie, przytulając do piersi bukłaczek z piwem, który przez całą drogę był jego towarzyszem.
 
Mortarel jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem