Oczywiście wszelkie sekretne modyfikatory związane z opisem walki są niewskazane. System powinien być czysty i klarowny. Takie modyfikator wprowadzają dowolność sytuacji i powodują, iż żadnej mechaniki już nie ma. Tym bardziej w wypadku walki gracz v/s gracz. Bo będzie to powodowało kłótnie, a do tego nie można dopuścić. Jak do przyznawanie większej ilości PD za ładne opisy się nie mogę przyczepić to przy drugim PS Kseta stawiam zdecydowane veto.

Mam też inne pytanie, dlaczego szczujesz graczy przeciwko sobie skoro jeszcze nie ma przesłanek, iż jakieś konflikty mogą wybuchnąć.
Chciałeś stworzyć sytuacje, gdy rycerze w zbrojach są wolniejsi wystarczy stosować modyfikatory do wszystkich czynności poza ciosami w walce. Wtedy też nie dojdzie do głupot w związku z ilością ciosów dalej będzie opancerzony wolniejszy, ale ciosy już będzie zadawał tak jak nieopancerzony, czyli jeśli przeciwnik nie będzie się oddalał od wojownika to otrzyma pięć ciosów zaś, jeśli odskoczy rycerz będzie miał trudności z dojściem do niego w tej samej rundzie. 1 m w walce przesunięcia się to 2 segmenty zaś dla opancerzonego zbroja redukująca SZ o ¼ to będzie to już osiem segmentów. Zresztą moim zdaniem takie rozwiązanie jest bardziej klarowne niż używanie szybkości aktualnej do walki. Dlaczego bo stojący w miejscu przeciwnik nie odchodzący od wojownika zakładając, iż mają takie same wyszkolenie są mistrzami długich mieczy, narażony jest na pięć ciosów wojownika i może zadać ich pięć. Lecz gdy odskoczy wie, że puszka go niedogodni, co jest sensowne. Oczywiście też musi wypaść zasada darmowego ciosu dla wycofującego się z walki, zaczerpnięta z młotka, ponieważ czyni to umiejętnie i nie daje możliwości wypracowanie przewagi.
W ten sposób ta walka wyglądałaby tak, jeśli gobeliny były by głupie i stały w miejscu to kapłan i rycerz zabijaliby w czasie jednej rundy po kilka z goblinów zaś, jeśli by doskakiwały zadawały cios i wycofywały się to mogłoby się okazać, iż ani jeden z ciosów kapłana i rycerza nie miałby szans sięgnąć szybkich i nieograniczonych zbroją goblinów, bo znajdowałyby się poza zasięgiem ich broni.
Mam nadzieje, iż więcej osób poprze taką mechanikę opartą na Sz naturalnej moim zdaniem to, co napisałem lepiej odpowiada ograniczeniom opancerzonych wojowników niż stosowanie w walce szybkości aktualnej. Tak naprawdę te zasady zmieniają wiele, bo jak według zasad wprowadzonych przez Kseta.
Szybki przeciwnik w wypadku walki z opancerzonym przeciwnikiem będzie polegał teraz na ilości ciosów, a nie na odskokach, które są przecież naturalną odpowiedzią na walkę z puszkami.
Według zasady z KC podręcznika internetowego odskoki, nieopancerzonych przeciwników są opłacalne, bo powodują, iż wojownik opancerzony nie ma możliwości zadania ciosu, bo po odskoku jest już za daleko jest dla zasiągu broni opancerzonego.
To jest moja opinia oczywiście w takim razie i inne osoby powinny się wypowiedzieć, jaki sposób wolą. Mam nadzieję, iż więcej osób mnie poprze, bo w końcu się okaże, iż wszyscy rycerze graczy chodzą w skórzanych kurtkach albo lekkich kolczugach, aby sobie nie ograniczać zbytnio Sz aktualnej. Zbroi płytowych przynależnych ich kaście zakazanych dla niebędących rycerzami będą zaś unikać jak ognia.
Odpowiedzcie mi, jaka to realność walki, gdy czarny rycerz walczy w lekkiej kolczudze jak zwykły najemnik.
