Lekka kolczuga ogranicza i tak Sz do 1/2, ale już nie zrękę. Nie będą więc latać BK w lekkich kolczugach lecz w ciężkich pancerza. Są wolniejsi fakt, ale 1/3 dobre zbroje i te właśnie są najczęściej używane. 1/4 mają tylko niektóre i to te niedopasowane.
Co do zasięgu ciosu to owszem, mogą tak skakać ale pytanie ile czasu zanim się zmęczą. Tu już by wypadało spojrzeć na wytrzymałość walczących. Taki rycerz powalczy 60+ rund zanim zmęczenie go dorwie, taki goblin 15-20 ? Wiem, statystyka trafień w końcu kilka ciosów wejdzie, ale przy opancerzonym BK niewiele mu te ciosy zrobią. No nawet przy tym skakaniu mogą oberwać - tu bym brał minus do trafienia jakiś tam, fakt.
Nie popieram zatem tej taktyki Sz naturalnej bo wtedy z miejsca bym sobie robił niziołka zabójcę i wyprowadzałbym na 1 poziomie 3 ataki sztyletem jednym z opoźnieniem 1, chował go - 1s, wyjmował drugi - 1s i zadawał kolejne 3 ciosy mając na sobie ciężką kolczugę łuskową ograniczającą mnie do 1/3, 1/3 i dzięki temu mając też całkiem przyjemną obronę i wyparowania - to już manczkinizm

.
Po coś to ograniczenie zostało wprowadzone i niech tak zostanie. Że uderza się rzadziej ? Trudno, życie nie rozpieszcza. Ale mam pancerz, który dobrze mnie chroni i ratuje mi życie. Ktoś się nie chce ograniczać i latać niczym królik po krzakach ? - bierz skórzaną zbroję lub zamawiaj magiczną nieograniczającą (gruube pieniądze).