Jako że jestem świerzynka przyjęta do sesji chciałbym się oficjalnie przywitać ze wszystkimi współgraczami (MG to też gracz):
Witam się oficjalnie.
Co do mechaniki to otrzymałem zgodę od MG aby wprowadzić znacznie łatwiejsze rozwiązania. Otóż rozbudowany matematyczny opis KC można znacznie bardziej uprościć, w ten sposób unika się wielu bezedur 'rzeczywistych' (typu nietrafialni magowie itp.)
Oto opis mojej postaci, z czasem zostanie wzbogacony o pewne elementy
Na czarnym koniu w białe łaty na zadzie i głowie siedziała postać okryta ciemno-brązowym długim płaszczem z kapturem. Kaptur niemal całkowicie krył w rzucanym cieniu twarz właściciela. Cała postać stała w cieniu co znacznie utrudniało dokładne mu się przyjżenie. Na plecach przewieszony był prosty typowy łuk i kołczan, w lewicy obcy dzierżył długi typowy łuk prosty. U boku konia widoczne były jeszcze dwa pełne kołczany oraz miecz. Jeździec pochylił się w siodle sięgając po strzałę. Płynnym ruchem wyszarpnął grot z gobliniego truchła. Gdy się unosił okręcił się w siodle tak aby móc wyraźnie przyjżeć się tym co się jemu przyglądali. Lewą ręką odrzucił kaptur do tyłu, ukazując gładkie i delikatne rysy twarzy, z takiej odległości wyglądał na elfa. Lecz głos nie brzmiał jak melodyjny głos elfów, był to zachrypły głos typowy dla ludzkich wyspiarzy. Do tego akcent wskazywał na pochodzenie z odległych od Orkusa Wielkiego wysp. We wspólnej orkowej mowie wyrecytował doniosłym basem :
-Witajcie podróżnicy! Jam jest Tan Corum Vicious! Dziękuję Wam za pomoc w wybiciu bandy złoczyńców, których ścigam od kilku dni. Bym był zaszczycony gdybym wiedział komu zawdzięczam pomoc!?