| Gdy tylko Lathandis opuścił karczmę, Cread udał się za nim. Na swoje nieszczęście, pochłonięty obmyślaniem strategii, jaką powinien zastosować w walce, dosłownie wpadł na krasnoluda. - Cread?! - krzyknął swym grubym i lekko zachrypniętym głosem Galed.
Mag nie wiedział, co ma czynić. Mógł szybko wymyślić jakieś kłamstwo, mając nadzieję, że uda mu się oszukać krasnoluda. Mógł też po prostu udać, że nic się nie stało. Mógł zrobić naprawdę wiele, ale zważywszy na sytuację, byłoby to co najmniej naganne. W takim wypadku pozostawało tylko jedno- uwstecznić się i uderzyć w chłopską naturę krasnoludów. - A no Cread... Nie myślałeś chyba, że tak łatwo wywiniecie się od misji odkrycia zamierzeń Talosa? Nie ma czasu na gadanie. Chodźmy!
Bez naukowego słownictwa, bez skomplikowanych teorii i epitetów. Po prostu- nagi fakt.
Gdy znaleźli się na zewnątrz, mag zaczął rozglądać się na boki. Nie chaotycznie, pośpiesznie, szukając mężczyzn. Starał się wczuć w sytuację spiskowca. Gdyby nim był, to gdzie zaprowadziłby elfa…?
Rozmyślania maga zostały przerwane przez Galeda. Najwyraźniej usłyszał wroga. - Ty idziesz frontalnie, ja z flanki ubezpieczam i zagradzam drogę ucieczki. - przedstawił swój prymitywny plan krasnoludowi. W innych okolicznościach opisałby to sobie ładnie na kartce i wymyślił coś bardziej skomplikowanego, ale obecna sytuacja w oczywisty sposób to uniemożliwiła.
Pozostało pobiec w stronę przeciwnika. __________
Cread ustawia się na polu F11
Ostatnio edytowane przez Kaworu : 05-19-2008 o 16:51.
|