| Izer stał w miejscu. Nie bał się, ale też nie chciał na nic nadepnąć. Po swoich dwóch towarzyszach mógł sie przekonać że nie warto. Uśmiechnął się lekko. Te pułapki można wykorzystać jako ewentualny sposób pozbycia się ludzi Kurzena. Wtedy zobaczył elfa który jak gdyby nigdy nic staje na środku i zaczyna coś mówić. -Ta, i na pewno wyjdą jak im rozkażesz.-
Naprawdę jednak zdziwiło Go gdy zaczął gadać po elficku.
„ Co on odstawia. Przecież żaden z nas pozostałych nie umie po elficku... Zaraz. Nie pierdol że to elfy.”
__________________ [ciach!] Reg. 10
I dopiero teraz moje gg
402609 [ciach!] Reg.10 |