Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 05-19-2008, 14:52   #129
Laos
 
Reputacja: 1 Laos jest na bardzo dobrej drodze
$: 6 003
-Jeśli mnie uwolnisz , zostaniesz najpotężniejszym z magów.- te słowa wyrwały Marcusa ze snu. Usiadł gwałtownie na posłaniu i rozejrzał się za tajemniczą kobietą. Zdawszy sobie sprawę, że to był tylko realistyczny i dziwny sen, Marcus zauważył zbliżającą się do niego Bajdelotte.
Moja kolej - pomyślał po czym wstał odział się wziął swoją tiarę i laskę po czym wyszedł na spotkanie kenderce.

- Wydarzyło się coś?
Wysłuchawszy tego co miała mu do powiedzenia odparł
- Hmm rozumiem dzięki za informacje. Musze się na spokojnie zastanowić porozmawiamy o tym jutro. Tak wiec życzę miłego snu - następnie udał się w stronę ogniska które już dogasało dorzucił trochę drewna po czym postanowił ulokować się na gałęzi pobliskiego drzewa skąd w spokoju mógłby czuwać nad towarzyszami.

Siedział tam i czujnie obserwował całą okolice. Gdy ujrzał pierwsze promienie wschodzącego słońca zaczął medytować. Dzięki temu mógł wytężyć swój słuch do granic możliwości i nasłuchiwać otaczający go świat. Jedynymi dźwiękami dochodzącymi do jego uszu był świergot ptaków, odgłosy zwierząt i szelest liści wprawionych w taniec poprzez lekki wiatr. Siedział tak do momentu gdy słońce wyjrzał zza lasu. Ciepłe promienie muskające twarz elfa wprawiły go w doskonały humor. W końcu otworzył oczy i napełniony spokojem i energią zwinnie zszedł z drzewa po czym skierował się do namiotu swoich kompanów.

Jako pierwszego obudził Verraxa, następnie udał się w kierunku Johna, a na końcu podszedł do Bajdelotty. Wszystkich powitał w ten sam sposób
- Wstawaj przyjacielu(/przyjaciółko) dzień jest piękny, a przed nami długa droga - Zobaczywszy, że jego towarzysze wstają sam wyszedł przed namiot by jeszcze nacieszyć się błogą ciszą. Stał tam zamknął oczy wsłuchiwał się w naturę i czekał na resztę.
 
__________________
"Errare humanum est"

Ostatnio edytowane przez Laos : 05-21-2008 o 20:39.
Laos jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem