Cytat:
Napisał Abaddon Więc z jednej strony odrzucasz dyskusje zakładającą możliwość wyzbycia się przez ludzkość religi ( nazywając to futorologia ) a z drugiej strony nie zgadzasz się z Pandemonicum co do fantastyczności i bezpodstawności dyskusji o nieśmiertelności.
Dla mnie to troche dziwne polączenie. |
Futurologią nazywam przewidywanie przyszłości na podstawie obserwacji rozwoju pewnych dziedzin życia. Bo tym ona jest. Skończmy z "w mojej definicji" albo "rozumianej przeze mnie". A wyzbycie się religii przez całą ludzkość nazywam absurdalnym pomysłem, ze względu na indywidualność ludzką. Nie przeczę, że zakładając taką sytuacje w formie eksperymentu myślowego można prowadzić ciekawe rozważania, ale co innego snucie fantastycznych hipotez, a co innego branie ich za pewnik. Nieśmiertelności wcale nie odbieram fantastyczności bo i gdzie? Po prostu uważam że jest to dobry temat do rozmowy, bo popularności na przestrzeni wieków motywu śmierci i przemijania chyba nie muszę udowadniać. No przede wszystkim jest zgodny z regulaminem.
Cytat:
Napisał Aveane "nieśmiertelny - nigdy nieumierający, niepodlegający śmierci; żyjący wiecznie" (Z: Słownik współczesnego języka polskiego)
Tak samo można powiedzieć: "Kula, no w sensie, że Ziemia. No przecież jest prawie jak kula.", a wiadomo, że Ziemia jest geoidą. W normalnej rozmowie takie zdanie: luz. W filozoficznych rozważaniach: nigdy.
Nawet w filozofii przydaje się słownik  |
No dobrze ale co powiesz o elfach Tolkiena? Widocznie istnieją różne rodzaje nieśmiertelności. Wieloznaczność tego wyrazu wprowadza lekki chaos, ale nieśmiertelność absolutna jest dosyć ciężka w omawianiu, gdyż przyznawana jest przez ludzi istotom absolutnym, boskim i powiedzmy bytom astralnym (np aniołom, demonom no i duszy ludzkiej w życiu pozagrobowym). Bez interwencji sił nadprzyrodzonych raczej nie ma szans by nie umierając choć raz móc czegoś takiego dostąpić. No i jest jeszcze nieśmiertelność "elfia" czyli brak starzenia się i śmierci naturalnej z którą ładnie rozprawił się Umbriel
Cytat:
Napisał Howgh Cytat:
Dobre do tematu pytanie zadał Umbriel:
Pytanie - czy człowiek ma prawo nadawać prawo?
Nasuwa mi się jedna odpowiedź: A czy prawo mu tego zabrania?
| Jakoś nie wyobrażam sobie życia bez "spisu praw". Fakt, jest to prawo zagmatwane, niejednokrotnie niesprawiedliwe (dla mnie chore jest, że gwałciciel dostaje jakieś 5 lat więzienia...  ) i ogólnie be, a mimo to bez niego zapanowałby chaos totalny.
Każdy miałby wymówkę "Mogę to robić, bo prawo mi tego nie zabrania."
Nie wszyscy, a powiem nawet, że większość, ludzi to (prawie dosłownie) zwierzęta, czychające tylko na czyjeś potknięcie, czy możliwość do "zaatakowania". |
Fakt łatwo udowodnić, że prawo jest potrzebne. Ale zauważ, że nikt tego nie kwestionuje. Raczej pytanie skupia się na prawach natury o ile takie istnieją, albo w ogóle o istnieniu prawa (wkrada się nam spór o uniwersalia). Ale zanim, albo zamiast wgłębiać się w problemy ontologiczne proponuje skupić się na pytaniu. Co jeśli prawo jest złe i jak to ocenić?
Cytat:
Napisał Umbriel Czy człowiek ma prawo narzucać innym własną wolę? Czy człowiek może nadawać innym prawa? Jeśli tak to dlaczego? |
Nie istnieje prawo które by mu to umożliwiało ani zabraniało. Cóż, ma taką możliwość a to o czymś świadczy... Albo i nie