Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 05-19-2008, 17:09   #237
Angrod
 
Angrod's Avatar
 
Reputacja: 4 Angrod ma w sobie cośAngrod ma w sobie cośAngrod ma w sobie coś
$: 46 265
Cytat:
Napisał Abaddon Zobacz post
Więc z jednej strony odrzucasz dyskusje zakładającą możliwość wyzbycia się przez ludzkość religi ( nazywając to futorologia ) a z drugiej strony nie zgadzasz się z Pandemonicum co do fantastyczności i bezpodstawności dyskusji o nieśmiertelności.
Dla mnie to troche dziwne polączenie.
Futurologią nazywam przewidywanie przyszłości na podstawie obserwacji rozwoju pewnych dziedzin życia. Bo tym ona jest. Skończmy z "w mojej definicji" albo "rozumianej przeze mnie". A wyzbycie się religii przez całą ludzkość nazywam absurdalnym pomysłem, ze względu na indywidualność ludzką. Nie przeczę, że zakładając taką sytuacje w formie eksperymentu myślowego można prowadzić ciekawe rozważania, ale co innego snucie fantastycznych hipotez, a co innego branie ich za pewnik. Nieśmiertelności wcale nie odbieram fantastyczności bo i gdzie? Po prostu uważam że jest to dobry temat do rozmowy, bo popularności na przestrzeni wieków motywu śmierci i przemijania chyba nie muszę udowadniać. No przede wszystkim jest zgodny z regulaminem.

Cytat:
Napisał Aveane Zobacz post
"nieśmiertelny - nigdy nieumierający, niepodlegający śmierci; żyjący wiecznie" (Z: Słownik współczesnego języka polskiego)
Tak samo można powiedzieć: "Kula, no w sensie, że Ziemia. No przecież jest prawie jak kula.", a wiadomo, że Ziemia jest geoidą. W normalnej rozmowie takie zdanie: luz. W filozoficznych rozważaniach: nigdy.
Nawet w filozofii przydaje się słownik
No dobrze ale co powiesz o elfach Tolkiena? Widocznie istnieją różne rodzaje nieśmiertelności. Wieloznaczność tego wyrazu wprowadza lekki chaos, ale nieśmiertelność absolutna jest dosyć ciężka w omawianiu, gdyż przyznawana jest przez ludzi istotom absolutnym, boskim i powiedzmy bytom astralnym (np aniołom, demonom no i duszy ludzkiej w życiu pozagrobowym). Bez interwencji sił nadprzyrodzonych raczej nie ma szans by nie umierając choć raz móc czegoś takiego dostąpić. No i jest jeszcze nieśmiertelność "elfia" czyli brak starzenia się i śmierci naturalnej z którą ładnie rozprawił się Umbriel


Cytat:
Napisał Howgh Zobacz post
Cytat:
Dobre do tematu pytanie zadał Umbriel:
Pytanie - czy człowiek ma prawo nadawać prawo?
Nasuwa mi się jedna odpowiedź: A czy prawo mu tego zabrania?
Jakoś nie wyobrażam sobie życia bez "spisu praw". Fakt, jest to prawo zagmatwane, niejednokrotnie niesprawiedliwe (dla mnie chore jest, że gwałciciel dostaje jakieś 5 lat więzienia... ) i ogólnie be, a mimo to bez niego zapanowałby chaos totalny.
Każdy miałby wymówkę "Mogę to robić, bo prawo mi tego nie zabrania."
Nie wszyscy, a powiem nawet, że większość, ludzi to (prawie dosłownie) zwierzęta, czychające tylko na czyjeś potknięcie, czy możliwość do "zaatakowania".
Fakt łatwo udowodnić, że prawo jest potrzebne. Ale zauważ, że nikt tego nie kwestionuje. Raczej pytanie skupia się na prawach natury o ile takie istnieją, albo w ogóle o istnieniu prawa (wkrada się nam spór o uniwersalia). Ale zanim, albo zamiast wgłębiać się w problemy ontologiczne proponuje skupić się na pytaniu. Co jeśli prawo jest złe i jak to ocenić?

Cytat:
Napisał Umbriel Zobacz post
Czy człowiek ma prawo narzucać innym własną wolę? Czy człowiek może nadawać innym prawa? Jeśli tak to dlaczego?
Nie istnieje prawo które by mu to umożliwiało ani zabraniało. Cóż, ma taką możliwość a to o czymś świadczy... Albo i nie
 
__________________
Tuż za rogiem czai się nowa rekrutka. Albo ja ją wykończę albo ona mnie.
. . . . . Zwierzątka . . . . .
Angrod jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem