| -No cóż uznam, Twoje słowa za wywołane chorobą, która jest wywoływana przez pewnego owada. - Lepiej nie pozwalaj sobie na zbyt wiele i uznaj to za ostrzeżenie ustne numer jeden. Następne będzie już bardziej bolesne. - warknęła Apsu patrząc kobiecie w oczy. Dostrzegła w niej coś dziwnego, czego określić nie umiała. Teraz przynajmniej była pewna, że nie jest zazdrosna o to iż ta kobieta się tu pojawiła, ale raczej po prostu wyczuwa w niej dziwną energię.
Gdy Reyfu zaczął budować szałas, Apsu zwyczajnie przyglądała się jego pracy. Nie posiadała takiej umiejętności jak on, w takich sytuacjach zazwyczaj spała pod gołym niebem. Wtedy zawsze lubiła patrzeć na gwiazdy, lśniące tylko i wyłącznie dla niej. Lubiła ich tajemnicę i mistycyzm.
Lekko poddenerwowana nieprzyjemną wymianą zdań z bystra blondynką imieniem Aneta podeszła do Fenna i położyła mu delikatnie rękę na ramieniu. - Reyfu, pomogę Ci. Co mogę dla Ciebie zrobić? - szepnęła spokojnie uśmiechając się do niego uroczo. Wciąż nie zdawała sobie sprawy z tego, co ulewa zrobiła z jej szara tuniką. Czuła jedynie, że jest jej mokro i zimno. Czuła - że chyba znowu będzie chora...
__________________ WYJECHAŁAM!! NIE WIEM KIEDY WRÓCĘ xd ;< |