| - Dobrze więc chłopcze... - powiedział nieco rozgoryczony hrabia, zachowując jednak trzeźwość umysłu. Póki co widać było, że nie jest to jeszcze wybuch wściekłości, a jedynie zdenerwowanie zaistniałą sytuacją. Wiadomo. Początkowo miała być to miła, rodzinna kolacja. Nikt nie wiedział, że już podczas podróży przerodzi się ona w zażartą kłótnię dwojga przedstawicieli szlachty. - Kto chce zostać niech zostaje. Kto nie chce niech odejdzie, ale nie pozwolę by się po nocy błąkał i gościnę w Volfendorfie oferuję. Ja tutaj nikogo na siłę trzymać nie będę. Ale rodzice obojga dowiedzą się co tu się stało. - szlachcic wypowiedział to ze spokojem. Wyraźnie starając się załagodzić zaistniałą sytuację. - Ale wy we dwoje - rzekł już głośniej, tak aby dwaj adresaci jego słów: Kyfandys i Dwain, usłyszeli - Wy na pewno zostaniecie tutaj.
Mężczyzna z kamienną miną obrócił się w stronę nowo przybyłego rycerza mówiąc: - Sługi me odprowadzą Ciebie do Twej komnaty. - przez chwilę zapadła cisza, przerwana okrzykiem: - Sługi! - Tak panie? - powiedział wystraszony pachołek, który dopiero teraz zdążył dobiec do von Volfgrima. - Odprowadźcie do stajni konie tych, którzy ostać się będą chcieli. Strażników zawezwij by elfa i krasnala odprowadzili. Potem zaprowadźcie resztę. W tym pana Capetta do ich komnat. - Tak jest panie! - krzyknął pachołek, po czym począł przekazywać rozkazy dalej. W tym czasie hrabia odwrócił się w strone przyjezdnych mówiąc: - Czekam na was dzieci przy wejściu do pałacu. Musze was jeszcze obowiązkowo oprowadzić po mym dobytku, gdyż dawno żeście tu nie byli. - po czym zaczął iść powolnym krokiem do rezydencji. Po chwili odwrócił się jeszcze pytając sługi: - A gdzie Hubert? - Odpoczywa jeszcze Panie. - Poczciwy staruszek... - hrabia oddalał się coraz bardziej w stronę dworku, pogwizdując od czasu do czasu.
W tej chwili sługi oraz straż podeszła do koni wszystkich gości. Słudzy czekali na ich decyzję, a w tym czasie żołnierze poczęli powoli podchodzić w stronę rumaka na którym siedzieli Kyfandys i Dwain. Szli ostrożnie, w razie próby ataku obojga...
__________________ "Gdy Ci obcych ludzi trzech mówi że jesteś pijany to idź spać" - Stare żydowskie przysłowie ;) |