Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 05-22-2008, 11:53   #45
rasgan
 
rasgan's Avatar
 
Reputacja: 2 rasgan jest na bardzo dobrej drodze
$: 51 321
Adam powoli wciągnął powietrze rozkoszując się zapachem krwi, ale jednocześnie starając się napawać zapachem natury. Był zdziwiony tym co tutaj zobaczył. Nie spodziewał się spotkać przedstawiciela innej rasy w takim miejscu, a już na pewno nie w takim wieku.

Kilka głębokich oddechów by uspokoić serce bijące jak szalone, by uspokoić drżenie głosu po długim biegu i by zyskać jeszcze chwilę na zastanowienie się nad sytuacją – a ta przedstawiała się nieciekawie.

~~Wkoło poszarpani i martwi Garou. Z pewnością leżą tutaj ciała tych złych i tych dobrych. Pobili się o małego. Wilkołaki to dziwna rasa. Jak wszyscy zmiennokształtni zresztą. Pod pozorami uduchowienia i obrony ziemi ukrywają swą prostotę i zwierzęce instynkty. Mimo wszystko lubię ich. Mniejsza o to...~~Adam przerwał swe rozmyślania o potomkach wilka i człowieka, by spokojnym krokiem zbliżyć się do młodzieńca.

- Witaj przyjacielu – mówił spokojnym głosem. Lata nauczania w szkole pozwoliły mu w większości przypadków zrozumieć dziecko i wyczuć jak do niego dotrzeć. - Jestem Adam, a ty? – nauczyciel poczekał chwilkę na odpowiedź i nie zważając na nią ciągnął pogawędkę dalej.
- Jestem przyjacielem. Tak jak ten policjant. Ja i policjanci pomagamy ludziom. – Adam ściągnął płaszcz i chciał okryć nim chłopca, który z pewnością marzł teraz straszliwie. Jednocześnie posunięciem tym chciał odwrócić jego uwagę od martwych ciał.
- Chodź, okryję cię. Będzie ci ciepło.Adam starał się zbliżyć do chłopca na tyle, by mógł usiąść koło niego. Jego ruchy były wolne, spokojne i cały czas patrzył na chłopca. - Zaprowadzę cię do domu, chcesz? Albo pójdziemy do mnie, napijemy się ciepłej herbaty. Co ty na to kolego?

Wszystko teraz zależało od tego młodego człowieka. To co miało się stać za chwilę dla Adama było wielką zagadką. Z tego co wiedział o takich jak ten dzieciak, to mógł się spodziewać wszystkiego – od ucieczki po atak dzikiej furii. Nauczyciel nie bardzo wiedział co mógłby jeszcze zrobić. Przede wszystkim powinien uspokoić chłopaka, nad czym pracował cały czas, oraz dowiedzieć się od niego dokąd powinien go zaprowadzić. Z drugiej jednak strony nie wydawało mu się, by w domu był bezpieczny. Może lepiej było by poczekać tutaj. Jeśli doszło do konfrontacji między Tancerzami Czarnej Spirali a innym plemieniem wilkołaków, to na pewno zjawią się tutaj jeszcze raz. Przecież nie tylko on słyszał skowyt. Ale co jeśli to ci źli znajdą się tutaj pierwsi? Adam nie był przygotowany na walkę z wilkołakiem, a już na pewno nie z dwoma naraz. Zresztą ilu ludzi potrafiłoby wyjść cało z walki z garou?
 
__________________
Szczęścia w mrokach...
rasgan jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem