| Spojrzał zmęczonym wzrokiem na karczmarza. "Eh, gdyby jeszcze miał więcej manier to czułbym się jak w domu". Spojrzał po karczmie i siedzących w niej ludzi i nieludzi. Dobry przystanek w drodze jak każdy inny, przynajmniej miał taką nadzieję. - Dajcie mi karczmarzu pieczone mięsiwo i do tego wina. Najlepszego jakie macie. - rzekł w końcu do człowieka - I pokój naszykujcie mi na noc, oraz kąpiel. Droga za mną daleka a chcę odpocząć. Powiedziawszy co miał rzec skierował się do najbliższego wolnego miejsca w pobliżu kominka, gdzie spoczął z ulgą odkładając swój ekwipunek obok.
__________________ "Nie pytaj, w jaki sposób możesz poświęcić życie w służbie Imperatora. Zapytaj, jak możesz poświęcić swoją śmierć." |