Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 06-02-2008, 11:45   #86
Noraku
 
Noraku's Avatar
 
Reputacja: 2 Noraku jest na bardzo dobrej drodze
$: 28 758
Amelia trzęsącymi rękoma niosła filiżankę do pokoju Reity. Chyba tylko troska o Mio powstrzymała ją od chęci wylania wrzątku na swojego brata. Podała mu zaparzony wywar i spojrzała na to co robi.
-Dziękuję Ci Amelio, teraz będę potrzebował Twojej pomocy. Mio prosiła mnie bym pomógł odkryć jej moce, jednakże nigdy przedtem tego nie robiłem. Może się teraz lekko rzucać i szamotać przez sen, ale pamiętaj - nie wolno Ci jej obudzić rozumiesz? - rzekł troskliwie Reita patrząc Amelii prosto w oczy.
"Czyżbym pomyliła się co do niego? On chyba naprawdę się o nią troszczy, tylko czemu ona zemdlała i to przy nim?" pomyślała Amelia po zagadkowych słowach brata.
-Możesz do niej mówić i starać się jej pomagać. Ona aktualnie walczy wewnątrz samej siebie, w swoim umysle. Jednak niech to Cię nie zmyli. Słyszy Cię i odbiera każdy dotyk. Opiekuj się nią jeśli możesz. Na razie raczej nic jej nie grozi, więc możesz nawet zacząć pakować się do jutrzejszej wyprawy. Wyruszymy na Razganie, mam nadzieje, że nic mu nie będzie...ostatnio w Wiosce są kiepskie warunki do zycia... - powiedział wstając z łóżka na którym siedział tuż obok Mio.
- W razie gdyby sytuacja była poważna, daj jej wywar. Powinien natychmiast postawić ją na nogi. Nie przewiduje żadnych skutków ubocznych. Tymczasem ja idę po Razgana. Musze przygotować go do wyprawy...Wrrr, mam nadzieje, że droga do groty będzie bezpieczna. Gdybym nie wrócił, dzwoń po wróżkę, może znajdzie moje ciało i wskaże Ci na mapie, haha - zażartował Reita. Amelia spojrzała z niedowierzaniem na swojego brata
" Jak on może żartować w takiej chwili!?". Kiedy została w pokoju sama, spojrzała na Mio.
"Wygląda tak spokojnie. Reita powiedział, że bedzie się rzucać. Może powiedziała mu, że miewa koszmary? W każdym razie..." Amelia spojrzała na wywar.
" Tego mam użyć dopiero w ostateczności. W takim razie przydalo by się przygotować"
Czarodziejka wystawiła ręce nad Mio, gotowa w każdej chwili jej pomóc. Zebrała energię w dłoniach, starając się nie zużyć jej za wcześnie. Takie utrzymywanie mocy było bardzo męczące, ale zaklęcie które przygotowała Amelia, należało do jej ulubionych. Wkrótce jej dłonie zaczeły promieniować lekkim, żółtym blaskiem
- Nie bój się, wojowniczko. Jestem przy tobie - powiedziała cicho, patrząc na spokojną twarz Mio.
 
__________________
you will never walk alone
Noraku jest offline