| Obudziłem się leżąc na zimnym stole, prawie cały zakryty prześcieradłem. Jakaś kobieta mówiła do mnie, ale pełną świadomość uzyskałem parę chwil później, gdy już jej nie było. Wstałem i rozejrzałem sie. Czyżby kostnica? Nie miałem czasu się zastanawiać co to za miejsce i dlaczego zostałem porwany. Postanowiłem stąd uciekać, a jeśli ktoś znów stanie mi na drodze zaatakować, tym razem bez chwili wahania. Jednak w pół drogi do drzwi zreflektowałem się, zawsze byłem nad wyraz porywczy i nie wychodziło mi to na dobrze. Po prostu wyjdę stąd i zażądam wyjaśnień. Nacisnąłem klamkę.
__________________ GG 1443034 |