Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 06-16-2008, 00:19   #660
Mi Raaz
 
Reputacja: 2 Mi Raaz jest na bardzo dobrej drodze
$: 29 355
Kiedy człowiek leży skrępowany, a ziarnka piasku strzelają mu między zębami nie nastraja go to raczej w pozytywny sposób do konwersacji. Kapłan Mi Raaz nie okazał się w tej kwestii wyjątkiem od reguły. Co jakiś czas spluwał, żeby pozbyć się ziarenek piasku z ust. W sumie na tym mniej więcej kończyło się jego pole manewru. Szanse w walce miałby raczej małe, większym jednak problemem było to, że szanse na wszczęcie jakiejkolwiek walki były w tej chwili praktycznie zerowe. No chyba, że postanowiłby swoim czołem zmiażdżyć but nekromancie. Po namyśle jednak nawet but okazał się poza zasięgiem. ~~Jakież to miłe uczucie zostać uwolnionym tylko po to, żeby dać się uwięzić.~~ Kapłan wiedział, że jest już przegrany. Nie miał żadnej szansy na ratunek z zewnątrz. Mógł liczyć tylko na to, ze rozwścieczy krasnoluda tak, że ten popełni błąd i go zabije.

- Masz taką dobrą reputacje w półświatku, udało Ci się wziąć szturmem rezydencję Silberkinów, a nie potrafisz sam zdobyć berła? - Splunięcie - I teraz na mnie będziesz się wyżywał z powodu własnych słabości? Proszę cię bardzo. Najlepiej zrób to na oczach tych pożal się panie najemników. Przecież każdy z nich mógłby cię zabić gdyby tylko chciał. Są wyszkoleni w walce, sprawni. A ty jesteś tylko starym próchnem nie potrafiącym wejść do domu swej rodziny. - Spluniecie - Masz niby stanowić autorytet? Postrach? Nie rozśmieszajcie mnie. A Rasgan? Nic mu nie potrafisz zrobić, bo jest poza twoim zasięgiem. Jeżeli taki z ciebie potężny nekromanta, to dalej, pokaż co potrafisz. Wezwij hordę latających szczurów i strąć elfa. Pokaż, że zasługujesz na swoją reputację. Bo inaczej Ci tu zebrani mogą się zorientować, że tracisz swą moc. Że wyparowuje z ciebie z każdą chwilą. Może przyjść im do głowy odwrócić się od Ciebie, tak jak ja sie odwróciłem. Bo prawda jest taka, że jeżeli ubijecie starego nietoperza i znajdziecie berło, które jest gdzieś w domu, to zyskacie nieśmiertelność. A on nie może was powstrzymać, bo jego moc odeszła. W innym wypadku zabiłby elfa! - Ostatnie słowa leżący kapłan niemal wykrzyczał.

Kapłan wiedział, że nawet bezbronny i skrępowany ma swoją największą broń. Słowo. Więcej niż jeden oprawca pozwalał już na skłócenie. To mogło dać trochę czasu kapłanowi. Jeżeli najemnicy rzucą sie na krasnoluda, to wtedy on spróbuje wykorzystać moc swojego pana. Jeżeli nekromanta wybuchnie gniewem, to może w afekcie zabije kapłana, a wtedy jego dusza zostanie uwolniona i trafi prosto do Ashura. Trzecie rozwiązanie nie dawało za to żadnej nadziei na polepszenie losu kapłana, ale za to mogło mu sprawić nieco satysfakcji. Gdyby krasnolud zaatakował Rasgana i go zabił, to wprawdzie odzyskałby autorytet wśród najemników udowadniając, ze Kapłan kłamie, ale za to Rasgan, który niedawno zdradził Mi Raaza padłby trupem.
 
Mi Raaz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem