Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 26-06-2008, 16:18   #4
Neumark
 
Neumark's Avatar
 
Reputacja: 0 Neumark nie jest za bardzo znany
Okay. Piszę nowy post bo forum od jakiegoś czasu "wegetuje", więc chcę żeby ludzie wiedzieli że ktoś tu żyje. Oto mój, wbrew pozorom niespecjalnie przemyślony, koncept na inkwizytora.

Nie będę rozpisywał się o jego przeszłości( w końcu jestem teraz na etapie jej tworzenia ), tyle że pochodzi z bogatej wsi w Averlandzie, z której wybył w ,młodym wieku aby odbywać nauki w Świątyni Sigmara w Altdorfie ( z wolą rodziców bo o ile lubił machać kijem na wilki i nawoływać ludzi do odwagi to pastuch był z niego marny ). Po dziesięciu latach uczenia się o Sigmarze, innych bogach i zamiataniu podłóg ( mam wrażenie że to trochę długo, jeśli też macie to powiedzcie ) wyruszył na szlak aby zaznać życia innego niż świątynne i pomnażać chwałę Młotodzierżcy. W czasie podróży wiele się nauczył, blabla, i zasłużył na miano kapłana Sigmara ( potem też Wybrańca Bożego, ale to trochę dziwnie brzmi:P ). w pewnym momencie jednak odkrył że jego powołaniem jest coś innego. Nie wystarcza mu rozniecanie ognia Boga Imperatora w sercach wiernych ani walka ze złem. Poczuł że musi sięgnąć głębiej w to zło, mocną ręką wyrywać chwasty spośród bogobojnych mieszkańców, aby mogli oni żyć spokojnie i bezpiecznie, wychwalając Sigmara za swoje łaski.

Bla bla, koniec. Co do charakteru - Nathan Neumark ( to imię mojego przyszłego łowcy ) nie jest człowiekiem okrutnym. Jak na łowce czarownic ma niemalże miękkie serce i wiele cierpliwości, połączonej z wyrozumiałością. Nie będzie palił całych wiosek czy wyrywał ludziom paznokcie na torturach ( chyba że podejrzenie co do obecności Chaosu czy innych kultów będzie bardzo mocne, nie wydumane ). Nie powinien mieć żadnej skazy na mózgu - nikt nie wymordował mu rodziny, zgwałcił żonę ani inne potworności ( chociaż zastanawiam się nad wstawieniem starej śpiewki z "czterech niziołków i żadnej wazeliny" ). Brak litości czy okrucieństwo, rozpowszechnione na niekorzyść Świętego Oficjum cechy, będzie okazywał bardzo rzadko, a jeśli uzna że ktoś jest niewinny to stanie na głowie by wydostać go z niebezpieczeństwa ( bardzo praworządny typek, z małymi wyjątkami jak kapłani Vereny ). Działa na ogół otwarcie, lecz w potrzebie potrafi postarać się o konspirację, nie zawaha się nawet przed "wstąpieniem" do sekty aby ją ujawnić. Jest zafascynowany bronią palną, jak najszybciej postara się nauczyć jej obsługi i wprowadzać nią sprawiedliwość ( ale zabrzmiało ). Jak to wyznawcy Sigmara, nie ma kompletnie nic przeciwko alkoholowi, wychylając wiele kielichów za Boskiego Młotodzierżcę. Marzy aby w przyszłości zostać jednym z (nie)sławnych inkwizytorów.

No, to generalnie tyle mojego pomysłu. Z pewnością dojdzie sporo detali ( chyba że sesje będą jakie są, wtedy z roleplayingu wiele nie dojdzie:/ ), ale ukazałem tutaj dosyć ogólny konspekt. Co o tym myślicie?

Ps. Tak, zdaję sobie sprawę że temat może być durny, ale wahałem się z napisaniem go przed kilka dni, więc, jak to mówią, kij z tym.
 
__________________
*Tu nie ma żadnego śmiesznego podpisu*
*W celu odnalezienia śmiesznego podpisu
sprawdź innych użytkowników*
Neumark jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem