Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 06-26-2008, 18:40   #143
Maju
 
Maju's Avatar
 
Reputacja: 2 Maju wkrótce będzie znany
$: 33 903
John szedł pewnym krokiem przed siebie po kamiennej ulicy głównej Durnhole. Po przejściu kilkunastu kroków zwrócił się do wąsatego chłopa w czarnej czapce z zapytaniem o kapłana Vagolda. Zaskoczony widokiem tak zacnie wyglądającego wojownika chłop przystanął , zlustrował Johna z góry na dół , po czym odezwał się zachrypniętym głosem :

- Pewnie najemnik co? Vagolda znajdziesz w świątyni Heironeousa

Widząc wciąż pytający wzrok wojownika , chłop spojrzał w górą ulicy , po której stąpał John i opaloną , pomarszczoną ręką wskazał dalszą część kamiennej ulicy , nachylonej z lekka w górę od bramy i zaczął tłumaczyć :

- Przejdzie pan tą ulicą jeszcze z 200 m , tam będzie zamknięta tawerna z ostrzeżeniem aby nie wchodzić , to przy niej skręci w prawo , tam będzie wąska uliczka , tylko tam niech ma się na baczności bo bandyci sobie upodobali to miejsce , tuż za nią trzeba skręcić w lewo i tam będzie kilka zacniej wyglądających domów , a na końcu ulicy... jak ona się nazywała... Waleczna ... tak Waleczna , to tam jest wielka biała świątynia , pozna od razu tam wielki posąg Boga męstwa jest , tylko rękę ma ukruszoną bo to okropnie stara budowla jest.

Gdy reszta drużyny weszła do tawerny z szyldem przedstawiającym krasnoluda z kuflem piwa , ich uszu nie dobiegł gwar. W środku było kilkunastu klientów , dębowe okrągłe stoły były chaotycznie rozmieszczone po całej tawernie , a przy każdym z nich były cztery krzesła z solidnym oparciem.
Podłoga była niezwykle czysta jak na tawernę miejską , białe drewno było bardzo zadbane. W rogu stał samotny pusty stolik , do którego ruszyliście bez zbędnych ceremonii.
Przy pięciu stolikach siedzieli goście , głównie chłopi , jednak był tam także barczysty mężczyzna z długimi włosami , dwie kobiety o przeciętnej urodzie , szlachcic w niezwykle modnym i gustownym stroju w wieku ok. 40 lat , który samotnie popijał... mleko w drugim kącie sali. Było też nieco bardziej ożywione towarzystwo przy stoliku najbliżej baru , które grało w kości . Byli wśród nich dwaj osobnicy z pewnością posiadający domieszkę krwi orczej ze względu na oliwkowe zabarwienie skóry i duże kły wysuwające się z dolnej wargi , krasnolud o siwej brodzie i surowych rysach twarzy , dziwna kobieta o z czarnym warkoczem i przepaską na jedno oko , w ciemnozielonym stroju , oraz łysy mężczyzna z twarzy niewiele inteligentniejszy od trolla. Towarzystwo śmiało się i głośno rozmawiało , co jakiś czas podnosząc okrzyk , to zadowolenia , to irytacji , zależnie od wyniku na kościach.
Przy barze nie było żadnych gości.
Za ladą stała pulchna kobieta , przed czterdziestką . Miała blond włosy i zielone oczy . Ubrana była w niebiesko -fioletową szatę , a w uszach dwa kolczyki w kształcie jabłek.
Miała dość smutną minę . Przez cały czas zerkała na was ukradkiem jakby w nadziei , że coś zamówicie.
Nad barem zawieszona była biała kartka z czerwonym napisem :

SPRZEDAŻ ALKOHOLU ZAWIESZONA DO ODWOŁANIA
 
__________________
Here we stand, bound forevermore we're out of this world ,until the end...Here we are, mighty, glorious
At The End Of The Rainbow with gold in our hands...
Hammerfall - At The End Of The Rainbow
Maju jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem