Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 06-27-2008, 14:58   #144
Kerm
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 7 Kerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetny
$: 190 293
Sposób dojścia do świątyni był na tyle dobrze przedstawiony, że John nie miał najmniejszych wątpliwości co do tego, czy tam trafi.
- Dziękuję bardzo - podziękował, z miłym uśmiechem i uprzejmym ukłonem.
Odprowadził wzrokiem rozmówcę, który już zdawał sie nie zwracać na niego uwagi, a potem spojrzał w stronę, gdzie miał przebywać poszukiwany kapłan.
Przez moment zastanawiał się, czy nie ruszyć w tamtą stronę, ale w końcu zrezygnował. Nie bardzo obawiał się ewentualnych bandytów, którzy raczej nie powinni nikogo zaczepiać o tej porze dnia, ale każda awantura mogła zwrócić na niego czyjąś uwagę... A tego wolałby, przynajmniej na razie, uniknąć. Chociaż, z drugiej strony, usunięcie z tego świata paru opryszków dobrze by zrobiło tej społeczności.
Uśmiechnął sie lekko, a potem ruszył w stronę sklepiku.

Ku swemu zdziwieniu nikogo nie zastał, chociaż prosił, by nigdzie się nie oddalali...
Poszli na zakupy? - uśmiechnął sie w duchu.
Bez chwili wahania wszedł do sklepiku, w którym, jak pamiętał, powinna przebywać Bajdoletta.
- Dzień dobry - powiedział, widząc jedynie sklepikarza.
Rozglądł się dokoła w poszukiwaniu kenderki, która, jak dobrze pamiętał, do tego właśnie sklepu weszła.
A nie sądził, by z tak ciekawego miejsca Bajdoletta wyszła tak szybko...
Przy okazji zastanawiał się, jakimi towarami dysponuje sprzedawca... I czy któreś z nich przydałyby się im w najbliższym czasie...
 

Ostatnio edytowane przez Kerm : 07-15-2008 o 07:31. Powód: Kenderka
Kerm jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem