Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 07-01-2008, 18:01   #25
Kerm
 
Kerm's Avatar
 
Reputacja: 7 Kerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetnyKerm jest po prostu świetny
$: 189 446
Kurt chował właśnie zmniejszony o 3 sztuki zapas landrynek i zaczynał się delektować wiśniowym smakiem cukierka gdy do przedziału wkroczyli obaj Chórzyści.
"Diabli nadali" - stare, raczej przez Magów nie używane, powiedzenie przemknęło mu przez głowę.
Miał nadzieję, że jednak znajdą sobie inne miejsca. W takiej sytuacji raczej trudno było myśleć o spokojnej podróży...
O ile Julian i Faustin to woda i ogień, o tyle Julia i Faustin to iskra i dynamit...
Samo spojrzenie na kwaśną minę Faustina starczało, by zepsuć humor każdemu...
"Ciekawe, czy mleko by skwaśniało" - pomyślał spoglądając Chórzystę, który, nie wiedzieć czemu, rozsiadł się tak, by nie tracić Julii z oczu.
"Masochista" - dorzucił, ciągle w myślach, Kurt, z trudem tłumiąc westchnienie.
"Oby tylko nie wywołał jakiejś awantury, bo nas wyrzucą z pociągu..." - ciąg dalszy myśli również nie należał do najweselszych.
Myśl o zgodzie wewnątrz drużyny oddalała się w tempie ekspresu... najwyraźniej nie chcąc uczestniczyć w zbliżającym się zamieszaniu.
Kurt, nie mogący iść w jej ślady, zaczął się zastanawiać, w jaki sposób spacyfikować obie strony...

- Dużo sobie nie pośpisz - powiedział do Julii, która najwyraźniej zamierzała odrobić zaległości w spaniu. - Nasza podróż potrwa raptem godzinę. Ale i tak - przyjemnych snów...
"Na widok śpiącej Julii Faustin się wścieknie" - pomyślał Kurt. - "Grzesznica śpiąca snem sprawiedliwego..."
Widać Faustin miał podobne skojarzenia, bo jego spojrzenie rzucone na Verbenę było jeszcze mniej pochlebne, niż przed chwilą. I w zupełności wystarczyło by sprowokować Julię do powiedzenia kilku zgoła niepotrzebnych słów...

W tym momencie wagonem szarpnęło. Pociąg ruszył...

Reakcja Faustina była nieco opóźniona, co odrobinę zmyliło Kurta. Nie sądził, że ktoś może tak powoli myśleć. Poza tym Eteryta nigdy nie przypuszczał, że Chórzysta może w takim stopniu stracić opanowanie.
Grymas wściekłości na twarzy Faustina poinformował Kurta o zamiarach Chórzysty, ale w zasadzie było już za późno.
Kurt zdążył tylko wyciągnąć rękę, by spowolnić atak szaleńca...
 
Kerm jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem