Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 07-01-2008, 18:45   #70
Redone
 
Redone's Avatar
 
Reputacja: 8 Redone jest jak klejnot wśród skałRedone jest jak klejnot wśród skałRedone jest jak klejnot wśród skał
$: 113 812
Droga w końcu przebiegała znowu spokojnie. Aż dziwna wydawała się otaczająca cisza. Szum drzew koił nerwy i usypiał czujność. Na szczęście okazało się, że czujność ta mogła być uśpiona.

Saline rozmawiając z Corumem przekonała się, że prawie jak z Kathryn, trzeba uważać na każde słowo, a ten i tak wydaje sie dopowiedziec sobie resztę. Może ma to jakiś związek z miejscem jego urodzenia, gdzie istniały inne zwyczaje i ludzie inaczej sie pewnie do siebie odnosili. Elfka ciekawa była tej krainy i żałowała że Corum nie chciał o niej opowiedzieć. Sama przecież prawie w ogóle nie podróżowała, obecnie była na swojej pierwszej samotnej wyprawie. No, nie tak do końca samotnej bo zebrała się tu interesująca grupka. Saline jednak spodziewała się po nich czegoś innego, naprawdę miała już dość tej wyprawy, marzyła bo znowu być w domu, wśród bezpiecznych czterech ścian.

Na miejscu nowego obozu elfka nie mogła wiele pomóc bo rana nadal dawała się we znaki. Wciąż wyrzucała sobie, ze tak źle poszła jej ta walka i przez to podróż jest jeszcze bardziej utrudniona. Może nauczyło ją to czegoś na przyszłość.

"Gdyby tak być znowu w domu, wśród rodziny, z dala od tej dziwnej grupy. Gdyby to wszystko mogło być tylko złym snem."

Ale nie było. Cieszyła się jedynie że Corum upolował coś do jedzenia.

- Pieczony dzik brzmi bardzo zachęcająco - odpowiedziała Saline i skierowała się w stronę ogniska.
 
__________________
Zamiast mówić "dziękuję" - daj mi pozytywną reputację ;)
Do the impossible, see the invisible.
Touch the untouchable, break the unbreakable.
Redone jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem