Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 07-10-2008, 10:42   #76
Redone
 
Redone's Avatar
 
Reputacja: 8 Redone jest jak klejnot wśród skałRedone jest jak klejnot wśród skałRedone jest jak klejnot wśród skał
$: 114 142
Saline odebrała swój kawałek mięsa i siadła na przeciwko Coruma. Ciepło ogniska przyjemnie rozgrzewało skórę i z wolna usypiało.

- Niechaj ta pieczeń będzie moją podzięką za wybicie goblińskich przestępców.


Elfka skinęła głową Corumowi i zabrała sie do jedzenia. Mięso było smaczne, w końcu coś dobrego po długiej podróży i po trudach dnia. Gobliny, martwiaki, Kathryn... co jeszcze złego ich spotka? Pomimo że z półelfką nie rozmawia prawie wcale, ciągle czuje na sobie jej gardzące spojrzenie.

Przy ognisku Saline milczała, patrząc na trzaskające płomienie. Nie patrzyła na zgromadzonych wkoło towarzyszy, ogień wydawał się o wiele bardziej interesujący. Skończyła swój posiłek, podziękowała Corumowi za jedzenie i życzyła grupie spokojnej nocy po czym udała się na spoczynek.

Leżąc zastanawiała się co czeka ich na miejscu. Kim jest ten cały Kurt ze aż tyle osób się nim interesuje? Czy będzie tam niebezpieczne? Czy tak niezgrana grupa da sobie radę? Trzeba było w ogóle nie wjeżdżać do Bogenhoffen. Saline dziwnie czuła że nie raz jeszcze powtórzy to zdanie. W końcu zasnęła, niespokojnym snem, czekając na swoja wartę.
 
__________________
Zamiast mówić "dziękuję" - daj mi pozytywną reputację ;)
Do the impossible, see the invisible.
Touch the untouchable, break the unbreakable.
Redone jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem