Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 07-20-2008, 21:40   #9
kitsune
 
kitsune's Avatar
 
Reputacja: 7 kitsune jest po prostu świetnykitsune jest po prostu świetnykitsune jest po prostu świetnykitsune jest po prostu świetny
$: 135 543
Przeczytałem właśnie przed chwilą (przepraszam, że wczoraj nie dałem rady, za późno w domu byłem), z czego połowę głośno córce . Podobnie jak Liliel skojarzenie miałem jasne - z Alicją w Krainie Czarów, a drugiem z pewnym anime "Narzeczona dla Kota" ze studia Ghibli.

Świat zbudowany przepięknie, "alicjowe" istoty i sceneria. Szczególnie mnie zauroczyła narracja. Bohaterka bez zdziwienia, jako coś absolutnie normalnego, przyjmuje kolejne wydarzenia negujące rzeczywistość do jakiej my, zwykli ludzie przywykliśmy. Dzięki temu dla mnie nie tylko postacie spotykane przez Tosię, ale i sama Tosia był niezwykle magiczne.

Kolejny plus - dyskretne poczucie humory. Konstatacje Tosi na temat kota i ślimaków, język jakim się posługują ślimaki czy postać żaby albo dialog z rycerzem wywoływały nie tylko uśmiech, ale i śmiech. Córa natomiast wypytywała się o kotka, dlaczego mleko wypił i w ogóle był niegrzeczny .

Fabuła wydaje mi się dość pretekstowa, tak jakby tylko służyła zaprezentowaniu bogactwa Twej wyobraźni. I dobrze, to żaden zarzut. Wydaje mi się, ze taką strategię przyjęłaś celowo. Mi to odpowiada. Te przejścia od lasu po trawę, z trawy do domku ślimaka, potem pod łóżko, do ogrodu etc. Narracja jest płynna, nie ma dłużyzn, siłą opowieści stają się nie same przygody Tosi, ale raczej to, kogo spotyka i w jaki sposób to opisuje.

To co mniej mi się podobało, to zakończenie. Mimo że pewne elementy wskazują, ze historia chyba jednak wydarzyła się (gumka-myszka w kieszeni Tosi pod koniec opowiadania), to motyw ze snem jest dość oklepany i sprawia wrażenia Deus Ex Machina. Natomiast przez całe opowiadanie Tosia wydawała mi się raczej dzieckiem, ewentualnie nastolatką, tymczasem na końcu okazuje się być dojrzałą kobietą z mężem i dzieckiem. Lubię być zaskakiwany.

Język masz bogaty i poza nielicznymi usterkami (nawet nie błędami) nie ma się do czego przyczepić. Podoba mi się sposób, w jaki konstruujesz zdania. Jak wplatasz charakterystyczną chyba dla siebie delikatną ironię w narrację. Pojawiające się gry słów (np. motyw z półsłówkami i przysłówkami) uprzyjemniają odbiór tekstu, bawią, czynią opowiadanie ciekawszym.

Ogólnie nie wahałbym się przed wysłaniem tego opowiadania do któregoś z czasopism SF. Nie jest jakoś odkrywcze, ale jest sprawnie napisane, ciekawe, zabawne. O wiele gorsze rzeczy czytałem publikowane w czasopismach ogólnopolskich, zwłaszcza pod względem języka.

Na tę chwilę chyba tyle uwag mam. Jak coś to wal na GG , pogadamy. Co z poprzednimi projektami, które zaczęłaś jakoś rok temu realizować?

Pozdr
 
__________________
Lisia Nora Pluton szturmowy "Wierny" (zakończony), W drodze do Babilonu


kitsune jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem