Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 07-21-2008, 10:51   #90
Jodel
 
Reputacja: 0 Jodel jest na bardzo dobrej drodze
$: 3 203
Catherine szybko podążała przed siebie. Nie myślała za bardzo o kierunku czy dokładnym miejscu gdzie idzie. Nieświadomie czy w połowie może szła ku biedniejszym obszarom miasta. Nie rozglądała się za siebie czy ktoś ją śledzi. Dość często zmieniała kierunek i nie raz ze dwa razy szła tą samą uliczką, ale w różnych kierunkach.
Gdy znalazła się w jakimś ciemniejszym zaułku, przykucnęła pod ścianą i rozejrzała się gdzie jest.
"Szlag by to trafił, że Otto nigdy nie jest w tym samym miejscu" - pomyślała przez chwilę szukając jakiegoś rozwiązania.
Sięgnęła po sakiewkę z kilkoma monetami na czarną godzinę, którą zawsze chowała między piersiami by jej nie zgubiła bądź jakiś nachalny nie zwinął. Policzyła monety. Nie było ich wiele. Nawet za bardzo nie wiedziała, czy starczy jej na jakiś nocleg oraz śniadanie. Bądź co bądź rzadko się martwiła o noclegi. Zawsze miała je zapewnione. Nigdy nie spała pod gołym niebem czy też w namiocie. Najwyraźniej czekała ją teraz taka noc.
Zawsze znalazło by się rozwiązanie. Lecz jak zwykle ryzykowne. Mogła próbować wynająć pokój w jakimś tanim burdelu, a jeśli by ją nie było by stać, zawsze mogła stać się towarem na jedną noc. Może i rzadko się udziela w życiu towarzyskim miasta, ale zawsze kogoś można tam spotkać. Pójść do knajpy i prosić o kawałek miejsca w stodole czy w stajni? Zawsze jakaś myśl. Ostatecznie mogła jeszcze udać się na posterunek gwardii, do Iwana i powiedzieć o wszystkim co się stało. Ale jak zobaczy jak jest ubrana to nabierze jakiś podejrzeń. Fakt, ciemne spodnie, skórzana bluzka bez ramion, rękawice bez palców długie do łokci, rapier raczej nie pasują do damy.
Przez chwilę jeszcze siedziała w cieniu, po czym ruszyła dalej szukać noclegu, bądź Otta.
 
Jodel jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem