| Ruszyliście dalej mijając Szeligi i widoczną w oddali wieżę kościoła w Babicach. Podle drogi na Babice między pola się puściliście jadąc miedzami tak by gdzie tuż Zielonką wyjechać na trakt ku Lesznu prowadzący. Rosnące przy drodze krzaki i drzewa ukryły waszą obecność przed obcymi oczami ale nie podążąjącymi traktem chłopami i z rzadka szlachcicami podróżującymi samotnie bądź z pacholikami. Przed Borzęcinem, prowadzeni przez pana Sosnowskiego zjechaliście z traktu tak by minąć go miedzami od południa. Podobnie uczyniliście przed Zaborowem, tyle, że nie wracając na trakt ruszyliście na Wąsy. Widoczną między drzewami drogą od Zaborówka na Radzików podążało kilkoro podróżnych, w tym kilkoro szlachty. |